poniedziałek, 30 czerwca 2014

Obrączkowanie "na życzenie" - Koko - myszołów z Sobótki

Po ulewach na przełomie maja i czerwca, pewien mieszkaniec Sobótki znalazł pisklę myszołowa, leżące na ziemi pod gniazdem. Długo się nie zastanawiał i zabrał malucha do siebie. Zbudował dla niego wolierę, skontaktował się z weterynarzem Piotrem Szymańskim i dzięki jego radom odchował młodego, zdolnego do lotu myszołowa. Ptak nie był daleko od gniazda, ponieważ znajdowało się ono 300 m od domu znalazcy i mógł obserwować ze swojej woliery ptaki latające po niebie (między innymi inne myszołowy).
W drugiej połowie czerwca myszołowa odwiedziła Gosia, założyła mu obrączkę, zebrała pomiary biometryczne i sfotografowała upierzenie. Myszołowy mają bardzo dużą zmienność wyglądu upierzenia. Dotyczy to jasności piór oraz wzoru pasków na piórach, które mogą tworzyć różne rysunki na poszczególnych częściach ciała.
Młodziak wyruszył w świat 21 czerwca.

Widok na Ślężę
Juvenalna twarz
Juvenalne skrzydło
Juvenalny ogon

W dniu wypuszczenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz