piątek, 11 lipca 2014

Lipcowa wizyta w Myśliborzu


Na początku lipca dostaliśmy informację, że nowi podopieczni azylu przy Centrum Edukacyjnym w Myśliborzu czekają na nasze obrączki. Okazało się, że są też ptaki, które nie wrócą na wolność, ale wymagają oznaczenia do wieku i płci. Poniżej krótka fotorelacja pokazująca z jakimi gatunkami mieliśmy okazję obcować :-) 

Jako pierwszego zaobrączkowaliśmy młodego bociana, który dzielnie czeka, aż osiągnie zdolność lotu. Mamy nadzieję, że odleci dalej niż jego starszy kolega Józek. 

Historia bociana Józka, który nadal nie chce odlecieć z azylu "dalej niż na komin": http://dbajobociany.pl/?p=4832

Po bocianie przyszła kolej na trzy młode puszczyki. Tym już nie wiele zostało, aby mogły opuścić wolierę. Dwa były rude i jeden szary.


Przyszła kolej na większą sowę, a właściwie naszą największą - puchacza. Puchacz niestety już nigdzie nie poleci, ma poważnie uszkodzoną dłoń w lewym skrzydle. Zebrałyśmy kilka pomiarów biometrycznych, aby oznaczyć jego płeć i wszystko wskazuje na to, że jest to samica. Wiek oznaczymy niebawem, musimy najpierw złożyć wizytę w bibliotece ;-) (puchacz nie jest gatunkiem występującym w podręcznych kluczach do non-passeriformes). 
(Po kilku dniach od naszej wizyty puchacz został przewieziony do większej woliery w lecznicy w Złotówku. Ma do towarzystwa przebywającego tam puchacza, który musi przepierzyć zniszczone pióra lotne.)





Dzień wcześniej do ośrodka trafił młody bielik. W okolicach Lwówka Śląskiego, ludzie, którzy go znaleźli, bez problemu złapali go (co nie jest normalne u tego gatunku). Osłabiony ptak został przywieziony tutaj. Następnie trafi pod opiekę weterynarza - Piotra Szymańskiego, do Złotówka.

Kawał ptaka

Zaobrączkowaliśmy czaplę siwą, która miała chwilowe problemy z nogami. Na szczęście już przeszły i niebawem odleci na wolność.

Jastrząb niestety będzie dożywotnim rezydentem, z powodu utraty prawego skrzydła.

Bocian stracił jedną stopę:

Myszołów, wkrótce zostanie wypuszczony:

Młody kos, odleci jak tylko wyrosną mu wszystkie pióra:

I jeszcze kilka zdjęć z Józkiem:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz