piątek, 1 lipca 2016

Obrączkowanie mew w koloni na Mietkowie


Okazuje się, że zimowe odczytywanie obrączek, może poskutkować nową akcją naszego zespołu :-)
Bohaterem akcji jest Paweł (Groszek), to jego determinacja i zaangażowanie doprowadziły do realizacji zimowych planów :-)



Obrączkowanie odbyło się w koloni śmieszek i mew białogłowych znajdującej się na wyspie zbiornika Mietkowskiego (patrz obrazek poniżej).

Lokalizacja wyspy z kolonią
Akcja miała trzy tury. W pierwszej brał udział Paweł i Tosiu (człowiek z kajakiem i silną dłonią ;-) ) oraz zaprawieni w obrączkowaniu mew - Maciej Gajewski i Mariusz Dąbek. Zawsze jesteśmy otwarci na współpracę, tym razem uzupełnialiśmy się w obrączkowaniu różnych gatunków mew i rybitw. Maciej z Mariuszem obrączkowali rodzynki (starsi mają zawsze lepiej ;-) ) - mewy czarnogłowe i rybitwy. A nasz zespół śmieszki i mewy białogłowe. Żeby było jasne, chodzi o pisklęta, które jeszcze nie uciekają używając skrzydeł, tylko nóżek i chowają się w pierwszej lepszej kępie traw i ziołorośli porastających wyspę. Co umożliwia ich bezpieczne chwytanie ręką. W drugiej i trzeciej turze brał udział już tylko nasz zespół i jego dzielni pomocnicy (Groszek, Gosia, Asia, Tosiu, Kwachu). Wielkie podziękowania kierujemy do Tosia (Antoniego Knychały), który jak już wspomniałam wcześniej użyczył nam swojego prywatnego kajaka, siły swoich mięśni, którą poświęcił na wiosłowanie i transportowanie nas z brzegu zbiornika na wyspę (kajakiem dwuosobowym) oraz jak się okazało był jedyną osobą na drugim turnusie która miała sposób na zaciskanie zamka w stalowych "de" (nie mam namyśli części ciała, tylko rodzaj obrączek). Podczas trzeciej tury obrączkowanie szło gładko, bo już bogatsi w doświadczenia z mewami umieliśmy sobie zorganizować pracę tak, że robiliśmy na dwoje obrączkarzy ;-)
Przejdźmy do liczb ;-) W sumie zaobrączkowaliśmy 80 śmieszek, 17 mew w koloni białogłowych (tak zapisuję, bo z tymi dużymi gatunkami to różnie może być) i bonusową jedną mewę czarnogłową. Melkę znaleźliśmy przez przypadek, ale sumienie obrączkarskie nie pozwalało nam puścić jej z gołymi nogami, choć to gatunek kolegów i nie mieliśmy na nią kolorowej obrączki, za co z góry przepraszamy czytelników obrączek. Oczywiście, żeby statystyki stało się zadość, przedstawiam jak mewia akcja wpłynęła na zespołowy ranking gatunków. Nowymi gatunkami dla zespołu są:  mewa białogłowa (nr 116) i mewa czarnogłowa (nr 117).
Poniżej przedstawiamy krótką fotorelację (zdjęcia Asi i moje)








Na koniec film z wypuszczania ostatnich zaobrączkowanych śmieszek (obrączkowane pisklęta odnosiliśmy do koloni, bo samo obrączkowanie odbywało się na skraju wyspy, żeby nie niepokoić ptaków).

GPT


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

137 gatunek Odry - DRY MAR

fot. Klaudia Szala Dzisiejszy dzień upływał załodze na spokojnym szykowaniu obozu do prognozowanego na noc przejścia niżu Fabienne i ni...