poniedziałek, 20 stycznia 2014

Pracowity weekend

W sobotę (18.01.2014), w żeńskim składzie (Gosia, Hania i Ola) wybrałyśmy się z wizytą obrączkarską do Jeleniej i Kamiennej Góry. 

W Jeleniej Górze na znanym już zimowisku zastałyśmy 42 łabędzie (w tym dwa osobniki młode). Przynajmniej sześć z nich nosiło nasze obrączki założone ubiegłej zimy. 

Jelenia Góra: staw przy ul.Głowackiego

 
 Zaobrączkowałyśmy 7 osobników. Dorosłe samce (których złapałyśmy najwięcej), dostały od nas dodatkowo plastikowe obrączki ułatwiające identyfikację z większej odległości. Być może za skutkuje to wiadomościami powrotnymi z sezonu lęgowego. Miejcie oczy szeroko otwarte ;)
 
Podwójny sukces

Obrączkujemy + edukujemy
 
W mgłach Kamiennej Góry doliczyłyśmy się 20 łabędzi (5 młodych). Udało nam się odczytać 5 obrączek. Dwa ptaki zostały zaobrączkowane właśnie na kamiennogórskim zimowisku w sezonie 2011/12, a trzy pozostałe to młode, przyprowadzone na zalew przez rodziców (obrączkowane w sezonie lęgowym). Niestety u jednego z naszych łabędzi podejrzewamy zatrucie ołowiem (ołowice). Jednym z objawów jest opieranie szyi na plecach, które zaobserwowałyśmy.
Zaobrączkowałyśmy dwa osobniki oraz zważyłyśmy podejrzanego o ołowicę (ważył 11kg).

Kamienna Góra: zalew na rzece Zadrnej
Nietypowe położenie szyi sugeruje chorobę - ołowicę
Obrączkowanie w Kamiennej Górze
W niedzielę (19.01.2014) odwiedziłyśmy dwa zaprzyjaźnione ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt, pod Wrocławiem.
Jako pierwszy był ośrodek uniwersytetu przyrodniczego w Złotówku. Zaobrączkowałyśmy tam młodego jastrzębia oraz myszołowa. Odczytałyśmy też obrączkę martwego bielika (który trafił do ośrodka na sekcję zwłok). Okazało się, że został zaobrączkowany w gnieździe w 2008 roku, niedaleko Poznania. Trafił do lecznicy pod koniec 2012 roku spod Zgorzelca (przyczyna śmierci nieznana).





Myszołów


Następnie udałyśmy się do ośrodka w Kątnej.
Tam założyłyśmy obrączki trzem młodym łabędziom, bocianowi i wronie siwej. Odczytałyśmy też obrączkę łabędzia, który trafił do lecznicy w kwietniu 2013 (w wyniku kolizji w mostem). Okazało się, że po naszym odjeździe postanowił opuścić ośrodek i poleciał "na spacerniaku".



Podopieczni ośrodka, na spacerze


G.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz