niedziela, 11 sierpnia 2013

Zaproszenie na obóz ornitologiczny "Akcja Bukówka 2013"


Zapraszamy wszystkich, którzy chcą poznać ptaki z bardzo bliska, na obóz ornitologiczny "Akcja Bukówka 2013" nad zbiornikiem zaporowym Bukówka koło Lubawki. Gwarantujemy mocne doznania i bliskość natury.

Nadbukowskie zarośla (fot.A.Knychała)
obóz w roku 2012 (fot.R.Danielecki)

Obóz będzie miał charakter edukacyjny oraz naukowy. Celem akcji jest poznanie ptaków migrujących przez Bramę Lubawską, za równo tych małych przemieszczających się krzakami, jak i tych większych przelatujących nam nad głowami. Będziemy odławiać ptaki za pomocą sieci ornitologicznych i przyglądać się im z bliska. Każdemu osobnikowi założymy obrączkę ornitologiczną, oznaczymy do gatunku oraz w miarę możliwości  określimy wiek i płeć. Zbierzemy dane biometryczne i pobierzemy próbkę kału do badań bakteriologicznych. 

Pomiary śpiewaka (fot.R.Danielecki)
Udział w obozie jest całkowicie bezpłatny. Osoby zainteresowane przybyciem prosimy o wcześniejsze zgłaszanie się do organizatorów, co umożliwi lepsze rozplanowanie działań. W celu potwierdzenia swojego przybycia oraz w przypadku wszelkich dodatkowych pytań prosimy o kontakt:

wrolor@gmail.com
Do wiadomości osób planujących odwiedzić obóz podajemy kontakty do kierowników (w nawiasach terminy ich pobytu w obozie)
Gosia - 693494796 (20-24.08; 30.08.-4.09; 11-14.09)
Hania - 507454457 (24-28.08; 4-9.09; 17-20.09)
Kamila - 504033370 (28-30.08; 9-10.09)
Paweł - 696607181 (14-16.09)


Mamy nadzieję, że nie będzie problemu z zasięgiem telefonii komórkowej
Obóz rozbijamy 20 sierpnia. Tego dnia będziemy rozstawiać obozowisko i sieci. Zakończenie akcji nastąpi 20 września. Lokalizacja obozu będzie niedaleko ujścia Bobru do zbiornika Bukówka (http://goo.gl/maps/XVGzc). Od strony miejscowości Miszkowice. 



Dojazd
Można dojechać samochodem drogą krajową nr 5 do Kamiennej Góry, a następnie kierować się na Jelenią Górę drogą wojewódzką nr 376. Za Kamienną Górą, na pierwszym większym skrzyżowaniu należy skręcić w lewo na Miszkowice (drogowskaz "Miszkowice 11"). W Miszkowicach, za mostem (pod koniec miejscowości), należy skręcić w lewo (jechać powoli) zaraz za przystankiem autobusowym, znów skręcić w lewo (w nieutwardzoną drogę). Dalej należy trzymać się drogi wg niebieskiej linii na powyższej mapce (nie jechać wzdłuż rzeczki). Po około 700m dotrzecie do obozu.

Istnieje również dobry dojazd PKS-em. Należy dojechać do Kamiennej Góry autobusem PKS (regularne kursy z Wrocławia, Jeleniej Góry i Wałbrzycha). W Kamiennej Górze trzeba wsiąść w autobus do Jarkowic, który jedzie przez Lubawkę i Miszkowice (kilka kursów dziennie).

Istnieje też możliwość dojazdu pociągiem do Lubawki, ale uwaga: kursuje tylko w sierpniowe weekendy (z Jeleniej Góry i Wrocławia).


Szczegóły organizacyjne

Nocujemy w namiotach w obrębie obozu na brzegu zbiornika. W tym przypadku należy zabrać karimatę/materac, śpiwór, namiot. Na miejscu będzie dostępna kuchenka gazowa, ale dla wygody można zabrać także swoją własną.

Dla osób, które nie lubią/nie mogą spać w namiocie, istnieje również możliwość noclegu w licznych okolicznych gospodarstwach agroturystycznych, gdzie ceny za nocleg kształtują się w granicach 20-45 zł/noc. Uwaga, nocleg poza obozem należy sobie zorganizować indywidualnie, poniżej wykaz z kontaktami do polecanych gospodarstw w kolejności od najbliżej położonych miejsca obozowiska:
Słoneczko-Miszkowice
U ob.Wiesiów-Szczepanów 
noclegi Bukówka
noclegi Opawa

Co ze sobą zabrać?

Należy pamiętać, że będziemy prowadzić odłowy w miejscu przynajmniej częściowo podmokłym i błotnistym, dlatego na pewno przyda się zabrać kalosze, czy jeśli ktoś dysponuje także wodery/butospodnie, które ułatwią dostanie się do sieci ornitologicznych. Warto też pamiętać o zabraniu latarek i czegoś do siedzenia (składane krzesełko itp.). Oczywiście przydadzą się lornetki oraz lunety, bo będzie sporo okazji do obserwowania przelatujących nad zbiornikiem i Sudetami ptaków. Starym dobrym obozowym zwyczajem będziemy wspólnie przygotowywać posiłki, więc warto zabrać wszystko co da się skonsumować, szczególnie mile widziane będą pyszne ciasta i inne apetyczne dania, które wzmocnią umęczonych załogantów.

Wartościowe będzie też przywiezienie ze sobą jak najaktualniejszej prognozy POGODY :)

Uprzedzamy, że obozowa kuchnia jest skromnie zaopatrzona w naczynia i sztućce, więc lepiej sobie przywieść wszystko co potrzebne do skonsumowania posiłku (żeby nie czekać w kolejce do talerza lub kubka ;) ).


Sklepy i restauracje

Najbliżej położone sklepy znajdują się w Miszkowicach, Bukówce i Opawie, około 1 km od obozu. Większe zakupy można zrobić w położonej kilka kilometrów dalej Lubawce, gdzie również znajduje się kilka barów i restauracji oraz przejście graniczne do Czech, gdzie można zakupić rożne ciekawe wyroby od naszych południowych sąsiadów. 

------------------------------------------------------------------------------------------------
Poniżej krótka relacja z zeszłorocznej pilotażowej edycji obozu (uwaga, miejsce obozowiska ulegnie zmianie).


W ubiegłym roku działaliśmy tylko 10 dni (14-23 września). Zaobrączkowaliśmy ok.600 ptaków, między innymi gatunki takie jak:

czeczotka (fot.P.Kwaśniewicz)
pokrzywnica (fot.H. Sztwiertnia)
raniuszek (fot.H.Sztwiertnia)
zimorodek (fot.B.Adamczyk)
 gil (fot.B.Adamczyk)
Więcej zdjęć z zeszłorocznego obozu znajdziecie w albumie picasa

Polecamy też relacje na stronie Sudeckiego Towarzystwa Przyrodniczego http://www.stp.walbrzych.pl/2012/09/ 
oraz u Ryszarda i Ireny Danieleckich http://www.pjio.pl/bukowka.html

czwartek, 8 sierpnia 2013

Ciekawe ptaki z Akcji Karmnik

Ciekawe ptaki z Akcji Karmnik

Podczas pierwszego sezonu AK w Mirkowie (zimą 2010/11, gdy jeszcze nie byliśmy "ODRĄ" ale już razem obrączkowaliśmy) złapaliśmy dzwońca z Estonii. Był to ptak zaobrączkowany w Estonii 10 października 2010, jako pierwszoroczny samiec. Odwiedził nasze siatki po 111 dniach od daty zaobrączkowania (29 stycznia 2011), po przebyciu 973 km. Miał obrączkę na prawej nodze (naszym dzwońcom metalowe obrączki zakładamy na lewe nogi, tak więc każdy ptak z obrączką na prawej nodze jest potencjalnie ciekawy ;) )




Kolejnym zagranicznym gościem była młoda modraszka z Litwy. Kontrolowaliśmy ją na pierwszym, grudniowym odłowie Akcji Karmnik 2012/13. Została zaobrączkowana dwa miesiące wcześniej w Ventes Ragas (Litwa) czyli w jednej ze stacji SEEN - międzynarodowego projektu badającego migracje ptaków, do którego należy też polska Akcja Bałtycka.


Podczas sezonu 2012/13 skontrolowaliśmy 11 ptaków, które zostały zaobrączkowane w poprzednich sezonach (5 bogatek, 4 dzwońce, 1 modraszka, 1 mazurek). Od tego sezonu zimowego obrączkujemy dzwońce dodatkowo kolorowymi, plastikowymi obrączkami. Umożliwiają "odczytywanie" ptaków przy karmniku przez okno, bez powtórnego chwytania.


Dzięki temu, że kolorowe obrączki są bardziej czytelne, otrzymaliśmy już dwie wiadomości powrotne spoza Mirkowa.
Pierwszą wiadomość dała młoda samica: co prawda nie poleciała daleko (8 km, po niecałych 2 miesiącach od zaobrączkowania), ale została zidentyfikowana przy karmniku wyłącznie na podstawie posiadanej kolorowej obrączki.


Kolejna wiadomość również dotyczyła młodej samicy. Została zaobserwowana w Zakrzowie pod Oławą (18 km od Mirkowa) niecały miesiąc po obrączkowaniu (24 dni).

Spośród 348 dzwońców zaobrączkowanych kolorowymi obrączkami udało się stwierdzić ponownie 87 osobników. W sumie wykonano 154 odczytów. Większość osobników była ponownie stwierdzona tylko raz. Maksymalną ilość odczytów miały dwa dzwońce, widziano je 6 razy.

Wiadomości powrotne czyli o sensie obrączkowania łabędzi

Najważniejszym celem obrączkowania ptaków jest uzyskiwanie wiadomości powrotnych, czyli informacji o tym gdzie i kiedy ponownie stwierdzono ptaka noszącego obrączkę.  
Znaczna część ciekawych wiadomości o naszych ptakach pochodzi od osób, które przypadkowo zaobserwowały naszego łabędzia, odczytały obrączkę i zgłosiły informację gdzie trzeba.

Do tej pory zaobrączkowaliśmy 179 łabędzi niemych. Aż 137 z nich zostało stwierdzonych ponownie: 1) po różnym czasie, 2) w różnych miejscach, 3) w różnej kondycji fizycznej.

1) Łabędzie nieme obrączkujemy dopiero od dwóch lat,  nie możemy więc pochwalić się śledzeniem losów bardzo wiekowych ptaków. Najdłużej informacje o sobie dostarcza jak na razie pewien dorosły samiec zaobrączkowany na zimowisku w Jawiszowie k. Kamiennej Góry: został stwierdzony ponownie po 530 dniach od zaobrączkowania, na stawie miejskim w Kowarach.



2) Niektóre łabędzie są odczytywane wielokrotnie w miejscu zaobrączkowania, po czym przepadają bez wieści. Inne już po kilku dniach od zaobrączkowania rozpoczynają koczowniczą wędrówkę w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia.
64% spośród "naszych" kiedykolwiek stwierdzonych ponownie łabędzi to ptaki, które były odczytywane wyłącznie w miejscu zaobrączkowania. Ale pozostałe ptaki odlatywały w różnych kierunkach i były stwierdzane w odległości od 2 do ponad 300 km (przeciętnie 17,7 km).

Oto przykłady wędrówek naszych łabędzi, dosłownie w cztery strony świata:
- dorosła samica w ciągu 82 dni oddaliła się od miejsca zaobrączkowania (Wrocław) aż o 326 km. Jest to do tej pory jedyny z naszych łabędzi stwierdzony poza granicami Polski: w Czechach i Austrii.


- samica wypuszczona po pobycie w lecznicy dla dzikich zwierząt w Złotówku, odwiedziła Kraków (247 km):


- dwuletni łabędź stwierdzony został po sezonie letnim 64 km na północ od Wrocławia (co ciekawe: w parze z innym łabędziem zaopatrzonym w kolorową obrączkę)


- wreszcie historia pierwszego zaobrączkowanego przez nas łabędzia: młody ptak (w pierwszym roku życia) został wypuszczony na staw w Oleśnicy po pobycie w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Kątnej (gdzie założyliśmy mu obrączkę). Dwa miesiące później został znaleziony przez pracowników Szkoły Podstawowej w Krzydlinie Wielkiej. Wiadomość o nim zawierała dopisek:
"wylądował na łące i przyszedł do szkoły, głodny"
Prawdopodobnie ten młody osobnik niezbyt dobrze radził sobie zimową porą na wolności i zamiast szukać towarzystwa łabędzi wrócił do ludzi. Niestety nie wiemy co stało się z nim później.


3) Niektóre wiadomości powrotne to informacje o ptakach martwych. Trzy spośród naszych łabędzi zostały znalezione właśnie w takim stanie: jeden został postrzelony (prawdopodobnie z wiatrówki) we Wrocławiu na rz. Oławie, drugi rozbił się na wrocławskim moście Pokoju (to jeden z najbardziej kolizyjnych dla łabędzi mostów), trzeci został znaleziony martwy w parku Wschodnim (przyczyny nieznane). Ptaki rzadko mają okazję dożyć podeszłego wieku i jak widać, często to człowiek przyczynia się do ich śmierci.

Najistotniejsze są dla nas informacje o tym, gdzie odbywają lęgi łabędzie obrączkowane przez nas na zimowiskach. Uzyskanie ich jest jednak bardzo trudne, gdyż łabędzie na swoim terytorium lęgowym zachowują się skrycie i ostrożnie, co często prawie uniemożliwia sprawdzenie, czy na ich nogach widnieją jakiekolwiek obrączki. Do tej pory tylko dwa nasze łabędzie zostały odczytane na nieznanym wcześniej lęgowisku: samiec zimujący w Jawiszowie odbywał w 2012 r. lęg w niedaleko położonej piaskowni, a samica zimująca na rz.Odrze we Wrocławiu wychowuje czwórkę piskląt w żwirowni Byków/Januszkowice: